piątek, 12 września 2014

Urodzinowy prezent

Odkąd pamiętam moja przyjaciółka uwielbia malować paznokcie. Posiada ona nawet wielką kolekcję lakierów do paznokci. Jakiś tydzień temu miała urodziny i jako prezent niespodziankę dałam jej ten przecudowny, wiśniowy lakier firmy Essie "Bahama mama"



Poprosiłam ją aby opisała mi co sądzi o tym lakierze i przesłała kilka zdjęć. Można powiedzieć, że twórczynią tego posta jest Paulina, której bardzo dziękuję. Więc przejdźmy już do recenzji. 


Kolor jest cudowny, coś pomiędzy kolorem buraczków, a dojrzałych czereśni, które kojarzą mi się z wakacjami. Pędzelek jest idealny do malowania, nie jest zbyt szeroki, ani wąski,  nie wypadają z niego włoski. Lakier nie jest za rzadki, więc nie zostawia smug. Na szczęście nie ma również bąbelków powietrza. Lakier jest idealny i na pewno kupię wiele innych, tylko w różnych kolorach.
Jedyne co mnie zastanawia, to nazwa. Dlaczego właśnie "Bahama mama"? 


Czy ktoś ma jakiś pomysł skąd ta dziwna nazwa?
A może ktoś ma jakiś fajny lakier od firmy Essie i chciałby się nim pochwalić? 

28 komentarze:

  1. Kolor rzeczywiście jest cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kolor bardzo ładny,w moim guście,a nazwa zupełnie do niego nie pasuje

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny kolor ! Jeszcze nie miałam żadnego lakieru Essie,ale już nie długo będę miała swój pierwszy Essie Sunday Funday,którego nie mogę się już doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele słyszałam o tych lakierach, muszę się w końcu skusić :). Skąd nazwa nie mam pojęcia, mi się kojarzy tylko i wyłącznie z firmą The Balm ;).

    Obserwuję i pozdrawiam, http://lifestylebymaya.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny odcień ;))
    http://creamshine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześliczny kolor! Idealny prezent :)
    mogłabys poklikać w linki do choies w moim ostatnim poście? jeśli tak, to koniecznie mi napisz czym mogłabym się odwdzięczyć :)

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny kolor :)) bardzo żywy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna jesienna śliweczka :) Essie ma tak wiele pięknych kolorów... Ja dzisiaj też o lakierach, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A może dlatego że ta nazwa kojarzy się z ciepłem i maminymi obiadkami? ha żartuję :P Bardzo fajny kolorek ale nazwa mega dziwna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszce nie testowałam tego lakieru :D
    Pozdrawiam i obserwuję :*
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolor jest cudny, na jesień idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście nazwa nieadekwatna do koloru. Ciężko powiedzieć co autor miał na myśli. Ale lakier śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kolor faktycznie genialny, takiego jeszcze nie mam!

    OdpowiedzUsuń
  14. śliczny kolor :) nie mam pojęcia skąd ta nazwa... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczny kolorek ! Piękne paznokcie .
    Zapraszam do mnie nowy adres i nazwa bloga :)
    http://but-your-faith-in-me-was-so-clear.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Bahama Mama faktycznie dziwnie brzmi w odniesieniu do tak ciemnego kolorku :) Mnie kojarzy się z jasnym koralowym odcieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładny kolor. Takiego essiaka nie mam, ale mam podobny - prawie identyczny jotka w jotkę - z essence :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło gdy zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i obserwacji. To bardzo motywuje do dalszej pracy. Oczywiście za wszystko odwdzięczę się :)

 

By Silky Bomb Template by Ipietoon Cute Blog Design and Waterpark Gambang